Dominika Knossalla
       

 

 

 

 

Witam serdecznie na mojej stronie internetowej.

Strona jest o mnie oraz o realizowaniu mojej największej pasji. :)

Jeżeli nie wiesz dokąd iść, to nie dojdziesz do celu. Ja czuję się teraz tak jakbym cel znalazła, choć tak naprawdę powinnam napisać - odkryła na nowo - bo w gruncie rzeczy zawsze wiedziałam co chcę w życiu robić, tylko potrzebowałam czasu, żeby to poczuć.

W dzieciństwie wszystkie wakacje, święta i weekendy spędzałam na wsi w gospodarstwie dziadków. To był mój raj na ziemi. Do dzisiaj krążą anegdoty o tym, jak jako dwuletnie dziecko przeciągałam za ogon przez podwórko koguta, który był większy ode mnie, i którego bali się dorośli, czy też o moich polowaniach na myszy razem z kotami.

Wszyscy byli przekonani, że zostanę weterynarzem. Stało się jednak inaczej, wybrałam lingwistykę stosowaną na UW (specjalizacja tłumaczeniowa i nauczycielska), język niemiecki i angielski. Ukończyłam też pierwszy rok studiów MBA Business Management z wykładowym językiem angielskim w Centrum Kształcenia Menedżerów przy Uniwersytecie Warszawskim. W czasie studiów spędziłam rok za granicą, pół roku na Uniwersytecie Mainz im. J. Gutenberga i pół roku w Londynie.

W zawodzie tłumacza i nauczyciela pracowałam bardzo krótko, kilka miesięcy po ukończeniu studiów trafiłam do nowopowstającej na polskim rynku firmy ubezpieczeniowej. Na ponad 8 lat związałam się z branżą ubezpieczeniową, najpierw pracując przez cztery i pół roku w centrali Towarzystw Ubezpieczeń (Grupa Generali), a potem przez cztery lata jako broker w firmie brokerskiej Eos Risq. Wspaniały czas, przyjaźnie na całe życie, wiele się nauczyłam i zdobyłam dużo różnych doświadczeń, które cały czas procentują.

Inspiracją do kolejnej zmiany w życiu były wyjazdy zagraniczne, poznane osoby, chęć sprawdzenia się, chęć pomocy i lepszego zrozumienia własnych zwierząt oraz niezrealizowane marzenie z dzieciństwa - jako dziecko chciałam zostać weterynarzem. A także przeczytane zdanie: "Czy nadal wykonywałabym swój zawód, gdybym była bajecznie bogata?".
Odpowiedź brzmiała nie... zaczęłam się zastanawiać, co w takim razie robiłabym z radością, jaka praca dawałaby mi energię a nie ją odbierała, była powodem dumy, dawała mi satysfakcję i niezależność. I tak narodził się pomysł zostania zawodowym treserem zwierząt, w szczególności psów.

Nowe zajęcie i wszystkie związane z tym zmiany mogą wydawać się rewolucyjne, ale droga i czas od pomysłu do jego realizacji to ponad półtora roku. Na początek postanowiłam sprawdzić jak to jest być treserem.
W październiku zeszłego roku zaczęłam staż w zakładzie tresury psów Russ w Łosiu pod Warszawą. Przekonałam się, że nowe zajęcie fantastycznie łączy moje wykształcenie zawodowe (nauczyciel) z doświadczeniami zdobytymi w działach sprzedaży oraz zacięcie sportowe (praca w ruchu na świeżym powietrzu).

Przetrwałam jesień i zimę, czyli najtrudniejsze pory roku i wiosną podjęłam decyzję o nowym etapie w moim życiu.
A ponieważ zawsze uważałam, że nauka z instruktorem czy dobrym nauczycielem jest najbardziej efektywna, postanowiłam uczyć się od najlepszych treserów i behawiorystów na świecie i wybrałam Akademię dla Treserów Psów w San Francisco. Gdy dowiedziałam się, że zostałam przyjęta, dosłownie skakałam z radości :).

 

 

 
 
Copyright by Dominika Knossalla© 2008. Privacy Policy